książka
Żyjemy w erze globalnych gwiazd, błyskawicznej informacji i nieustannego pośpiechu. Ale czy w tej nowoczesności nie zatraciliśmy czegoś ważnego – głębi, refleksji, kontaktu z samym sobą?
Czasem mam wrażenie, że nasze palce rosną od stukania w klawiaturę, a jednocześnie coś w nas się kurczy. Może to wyobraźnia? Może zwykła ludzka wrażliwość? Bo jak inaczej wyjaśnić to, że coraz mniej ludzi znajduje czas na jedno prawdziwe życie – to tu i teraz, a nie to przewijane w telefonie?
Książka – najlepszy przyjaciel, który nigdy nie zdradza.
Nie jestem pierwsza, która to odkryła. Już Cyceron pisał: „Książka to najlepszy przyjaciel człowieka, biblioteka to świątynia jego myśli.”
I to właśnie w tej świątyni – wśród ciszy, zapachu papieru, światła wpadającego przez firankę – zaczyna się moje drugie życie. Z książką w dłoni siadam na hamaku, wędruję po nieznanych zakątkach świata i odnajduję cząstki siebie w słowach, które ktoś napisał wieki temu.
Czy to ucieczka? Nie. To spotkanie. Ze światem. Z sobą samą.
Czy naprawdę boimy się ciszy?
Dlaczego tak rzadko odwiedzamy biblioteki, nawet te domowe? Może dlatego, że cisza zmusza do myślenia. A myślenie – do konfrontacji z sobą samym. W galeriach handlowych, wśród dźwięków powiadomień i wiecznie ruchliwego tła, łatwiej zapomnieć, kim jesteśmy naprawdę.
Bo książki – te prawdziwe – mają moc. Potrafią pokazać nam prawdę o nas samych. A nie zawsze jesteśmy na to gotowi.
Czytanie to nie ucieczka. To odwaga.
Nie chodzi o to, by żyć życiem bohaterów literackich. Chodzi o to, by poprzez ich doświadczenia stawać się pełniejszym człowiekiem. Każda przeczytana książka to kolejne drzwi w labiryncie poznania. A im więcej ich otwieramy, tym lepiej rozumiemy, jak wiele jeszcze przed nami.
I choć – jak pisał Kapuściński – „nie ogarniamy świata”, to właśnie w książkach mamy szansę, by świat ogarnął nas.
Biblioteka z drzwiami do ogrodu – marzenia, które warto spełniać.
Może współczesny świat nie zawsze wspiera tych, którzy wybierają drogę ciszy, refleksji i książek. Ale dopóki będą ludzie marzący o bibliotece z drzwiami wiodącymi do ogrodu – dopóty będzie trwać nasze człowieczeństwo.
Jak pisał Wacław Potocki: „To trwa do skonu świata, co na papier wlezie.”
Chcesz zobaczyć, jakie książki mnie ukształtowały?
Przeczytaj inne wpisy na blogu i przekonaj się, jak wygląda mój świat zapisany między wersami.
A Ty?
Czy masz swoją bibliotekę? A może dopiero tworzysz pierwszą półkę? Może któraś z książek mojego autorstwa okaże się dla Ciebie interesująca? Sprawdź.
Słowa mają moc. Książki zmieniają świat. Zacznij dziś.